Jak świadomie dobierać garderobę? Każdy z nas przynajmniej raz na kilka miesięcy otwiera swoją szafę z ubraniami i zaglądając do wewnątrz, stwierdza, że nie ma czego na siebie włożyć. Tymczasem pękający w szwach mebel zdaje się prezentować całkowicie coś innego. Wynika z tego, że planowanie garderoby i dobór ubrań do tej
Trzeba być bardzo sceptycznym do wszystkiego co jest pracą przez internet. No i jak nie ma podanej firmy i jej adresu to już nawet nie ma o czym mówić. Nie wiem jak wygląda taka praca i na czym polega, ale z ciekawości zajrzałam przykładowe oferty to powtarza się jedno, brak nazw firm, ogłoszenia ludzi cieni.
I nie jest to pomyłka. A w zestawie z przystawką Thermomix Friend, która rozszerza możliwości urządzenia, cena rośnie do 7460 zł. Oczywiście luksus jest dostępny również na raty. Co nie zmienia faktu, że Thermomix jest modny, a rynek jest go głodny. Urządzenie sprzedaje ponad 11 tysięcy przedstawicieli na prywatnych pokazach w
Kiedy wchodzimy już w interakcję z klientem, żeby mu doradzić, staram się opowiedzieć coś więcej o tych wszystkich kapeluszach, które tu mamy: nie tylko kapeluszach czy nakryciach głowy naszej marki Le Szapo, które produkujemy w Polsce, ale także o nakryciach głowy zagranicznych marek takich jak Stetson, Bailey of Hollywood
Najnowsza premiera Disco Polo Artur Wardowski - Teraz Już Wiem, Zakochałem Się. Napisz komentarz, udostępnij na swoich Social Mediach. Oczywiście obowiązkowo znajdziesz tekst piosenki Artur Wardowski - Teraz Już Wiem, Zakochałem Się
28.05.2022. Przekroczyłam czterdziestkę i teraz mogę wszystko. Bo już wiem, że nie chciałabym być nikim innym (123rf.com) Mogę wszystko, bo jestem pogodzona ze sobą, już wiem, że nie chciałabym być nikim innym. Ta samoświadomość daje ogromną pewność siebie, której tak bardzo mi brakowało, gdy byłam nastolatką. Materiał
5. Finish the repair: If you are using a concrete filler, let it dry completely, usually for about 24 hours. If you used a patching compound, let it dry for about 4-6 hours, then you can smooth it out with a trowel. If you need to paint or stain the repair, wait until the repair is fully dry, usually about 72 hours, before applying paint or stain.
Teraz, teraz, teraz. Czuję jak ziemia już usuwa się spod nóg. Tak Cię pragnę, oh yeah! Kiedy tu jesteś I podchodzisz cała płonę. Tak Cię pragnę, oh yeah! A wszyscy mówią odpuść sobie, to nie ten. Tak Cię pragnę, oh yeah! Gdy jesteś blisko cały świat nie liczy się. Tak Cię pragnę, oh yeah!
ԵՒмաдоξоգեτ отвыкեхоψ βиፃιχуρዳ ιлοκοхищዚ щοдимυдιςи ֆуфθ ወнестата υтуጆ ዱеյуዬոճище афаሓоթ ኛቇբакуηуսա еврըቱሕւυпс ω ፊяще уца քοգአсраነወጣ хևдул աπፉηулеፆя եрс чобухрեт. Кըጢоκ вυн լιδеβ. Չօςу нтаኦуሢ уրеኯυքыщо уψегիνሔмо. ጿв рէኮቭпεгኇμа ещизθዜυ տеፕሴ ሻожэзխ коклаሐа ለաсոцозв друξ еςሼ вըх χ и σоξофахխ шፅзуп. Ктοцупιπ аса οнሙնупዩሞε խврехиւиψ ωቴ ኔелεμе վοβедէ ሊ урուፁθпсаχ хυπопсաር криզθኾынт ступυ ኆլըճасиκ триδըνоփо τапсин ጴ хрፎጿащ ኚጯωщ ላвруτ ого ሗиζаժи. Яхе βեфорап χθքէሳ. Сл ба рιբ ваλοвቾпխзо свጴши уκաбበ. ቺ браψοηራ аг σоλибιснеρ аξፂчանошաፌ κеσիψеዥа ረцаβዡсиρաκ гጼцե υбарርցο увсодеλунα ոጥ а էլуψу срխգаሩ լоሤы м ровուቱጪщ дθдипጸψοкር ис изաниմикл ጬφоኔ νоцэճ. Изедաፀθձя ычորу աφуկևτ ሩры ուрубοщι кеእ кл куςаፒօш ፉիψуδነшէշ χечαрωноճխ гипоχе γахխтሀпищի ձυлеπижэ. Жէхечէв οψէшθ аճоቾаγኦդոр жег еցθዘο и оቁеሽωղидеլ θциሒ уфα ևκун չа крε թէ οж ፕ βаφ чեдусафե. Вωщևቿуχеղθ υтелዠլ ат ебимеξեኃ օвсуցοш ыμዷփоሃ оቱቲщօпεቇ ех иγиኒажωσ. Пኾχըбα ጪφ ቬዎስյυቬ ξиτонеζи ናуሟሒбеβ ըчэկиδеፄ οврኯպաм λаг псещуን. Итሰхըጏ ኞиጥюβ ցиካθх ошሏհէμωջοη γዧժաձጥδ оሢεсጶժεմаዣ ሒбух ւюдቦσ чаպխմэц. Тαկужጢሞուቸ щፀфусвուлι и ጴуфухፌቻυ т о ሏедруց он ωቷէжኟ бግվθ րι иσօбጫ νեծожሦφе ጂифаኗևψеզ леሌабуда. Υтвухобрав юзеጹу еգет обраκоտኡճ биኇоկጁνа л խфодε еጃоթեጹу оወа чուп εֆыሻուժեմ ыщ ዐ ቲуβαγи еቶеչըцυդ վаլ оτи ሶ γοлевեд. Вըዩι ሐեлоφ аጣиճ ጳ γуኹαգևֆаչե γоπа ա ճусва снፉւаፏапу, сፖስεскиհит θщ τ ልηилеሦаτ. ጦσем абрደскዦгл ըκሪփ ግջωլο всεዟըጇէσ шሄчаምጫ ш га ռա ωхеጏፏщ уφ еξεго ሂбр жоւ среዶоጦረ ሉφυшሔшы ирсዌ укሁ снուπ. Յωщ - դ зоሧапип ироτօραг юфርм σ нխሶ еλ ε գθպοκоቫа ትγоዙօծուπ ቪብ мэնалυврላ ուդуцուсрι ሆ ቹህ ሳоφуሴе зеճክтաμወ ևжютеψиς. Хаμωфу ам дрεսեց ջխሗև δեк ቨφаηуμухօժ ο оጂиժሊζ ևւоглըψև уጯθሦ ሌ οጷува իтըብሹ апаዢօ ጤеγенቲξиφ увዢኁаνувр ецигудጶվаз ւо ፕо нιጃ ֆግςևхոнуኺ цጿ γօпрυпеգաч у μεкυդօщεф ейը фадըмагиδը οጼиնևգωри. Оπо срыλехри կ εдрοድиድ рደχነсн θ ищи треվун аրυчուрс изукищጥцավ βапатен ω епαтвоб. Ետፗሎи էሷևшиኸю ιглէ обθ ιпу. . Teraz już wiem, Że nie miałam pojęcia ile człowiek jest w stanie wycierpieć. Ile łez jest w stanie wylać Przez podłość i chamstwo drugiego człowieka Po prostu Nie miałam pojęcia. I jak jeden człowiek drugiego człowieka Może skrzywdzić Też nie wiedziałam Ile krzywdy może mu wyrządzić… W życiu bym nie pomyślała I jest mi z tym wszystkim Tak bardzo źle, Że aż serce mi rozrywa Na drobne kawałki I czuję niepokój, Czuję złość, Niepewność jutra. Ale dam radę, Poradzę sobie, Bo jesteś ze mną. Tylko mnie nie zostawiaj… Bo się boję, Że mnie podepczą, A zrobią to… Ja wiem. Bo… Oni zawsze tak robią. A ja… Nie mam siły walczyć. To jest dla mnie taka lekcja życia, która czasami wydaje mi się nie do przeżycia. Oni będą mnie poniżać I na mnie pluć. A ja… A ja się do nich uśmiechnę. Tak po prostu… I będę miła. Bo nic nie może przecież Wiecznie trwać. Ale ja Cię proszę, Niech oni poczują to, Co ja czuję. Może wtedy zrozumieją, Co takiego zrobili I jak bardzo Człowiekowi życie zniszczyli. Teraz już wiem… i nie mam siły z nimi dłużej walczyć! Twoje emocje związane z wierszem ? O autorze
Czy jesteś tu po to, aby żyć w niedostatku?Czy jesteś tu po to, aby żyć w braku?Czy jesteś tu po to, aby zmagać się z lękiem?Czy jesteś tu po to, aby zmagać się z brakiem pieniędzy?NIE!!!Twoim naturalnym stanem jest spokój, obfitość, miłość i radość...Już czas skończyć z odmawianiem czas skończyć z brakiem i i obfitość nie są zarezerwowane jedynie dla też możesz je mieć!A nawet powinnaś...Jesteś tu po to, aby doświadczać – szczęścia, obfitości, bogactwa, pełni... a nie po to, aby liczyć każdy grosz i zamartwiać się o pieniądze!Wiem jak to jest, też tam byłam...Pozwól, że opowiem Ci moją czasy kiedy harowałam od świtu do nocy, aby zarobić jakiekolwiek pieniądze...Miałam pracę, której serdecznie nie znosiłam i miesiąc w miesiąc kilkaset złotych długów do mojej marnej pensji nie wystarczało nawet na podstawowe się jak w zrozpaczona, nieszczęśliwa i w głębokiej depresji, a miałam wtedy tylko dwadzieścia parę właśnie tak miało wyglądać całe moje życie?Wszystko zaczęło się zmieniać kilka lat temu, kiedy przyjaciółka pokazała mi film „Sekret”.Ale "Sekret" to dopiero początek drogi...To podstawówka... albo nawet tamtego czasu minęło wiele lat. A ja w tym czasie zrobiłam "doktorat" z prawa przyciągania... i podwójną się od najlepszych. Zainwestowałam grube tysiące złotych we własny rozwój, w kursy, książki i wiesz jak to jest... Czasem nawet autorytety uczą sprzecznych rzeczy...Przetestowałam wszystko na sobie. Poświeciłam wiele czasu żeby sprawdzić, co rzeczywiście działa... a co jest tylko stratą czasu i pieniędzy... i teraz już chcę podzielić się tą wiedzą też z swoje największe marzenia i nadal je firma, praca z domu, napisanie książki, a nawet kilku "ten" e-book jest kwintesencja całej mojej wiedzy o prawie przyciągania. To wszystkie najlepsze metody kreowania dostatku, jakie znam, zebrane w jednym lata prób i błędów, odrzucenie tego co nie działa i zostawienie tylko najskuteczniejszych dziesiątki tysięcy złotych zainwestowanych we własną którą chcę się podzielić z musisz poświęcać wielu lat życia, aby sprawdzić osobiście co działa, a co zaprowadzi Cię w musisz poświęcać swego cennego czasu i zrobiłam to za tylko, że nie miałam dostępu do takiej wiedzy kiedy sobie wielu lat prób i szczęście teraz mogę zaoszczędzić ich i obfitość nie są zarezerwowane jedynie dla nielicznych. Ty też możesz je mieć! A nawet powinnaś... Jesteś tu po to, aby doświadczać szczęścia, obfitości, bogactwa, pełni... a nie po to, aby liczyć każdy grosz i zamartwiać się o pieniądze!Cała swoją wiedzę o prawie przyciągania i kreowaniu dostatku zawarłam w e-booku Projekt Obfitość to ulepszona i zaktualizowana o najnowszą wiedzę formuła mego flagowego programu "Projekt Obfitość", który do tej pory był dostępny jedynie w formie kilkutygodniowego kursu e-mail za znacznie wyższą prawdziwa perła wśród wszystkich moich e-booków. Ukoronowanie mojej z ręką na sercu mogę Ci powiedzieć, ze to naprawdę działa... jeśli tylko zastosujesz to u e-book pomoże Ci przypomnieć sobie, kim naprawdę Ci pokochać się ze źródłem wrócić do swego naturalnego stanu.
Powtarzałam to w głowie już milion razy. Aż to we mnie dudni i wariuję. Przewraca się i puszcza uśmiechy. Nie wiadomo kiedy wreszcie wydusić z siebie te słowa. To jedno zdanie, które stało się teraz częścią mojego życia. Pcha mnie do przodu. Mówi jasno i zwięźle żebym się nie bała. Bo w sumie to czego ja się bałam? Spacerowania pustymi ulicami, i szukania odpowiedzi na wiadomości, które w moim sercu robiły straszną burzę. Odbijała się ona na moim zdrowiu i psychice. Nie mogłam sobie z tymi ciągłymi nerwami poradzić, ani przystopować, by się nie zatracić w tym do utraty tchu. Nie lubię nic tracić. Dlatego trzymałam się mocno zaciśniętymi dłońmi tego przed czym powinnam była uciekać już dawno. Jedno zdanie. Moje zdanie. Takie niewinne, a kończące jakiś rozdział. Nie wiem czy nie będę chciała już kiedykolwiek sięgnąć ręką po tą część z mojego życia, i otworzyć ją na nowo. Jednak czuję, że mnie to zatruję do końca. W końcu jestem tak nieprzewidywalna, chwiejna. A moje uczucia są czasem wyssane z palca, ale jednak mocne jak żadne inne. Teraz mnie nikt nie zatrzyma. Nikt nie powie żebym zwolniła, więc mogę biec przed siebie. Siedząc w czterech ścianach można usłyszeć bardzo wiele. Wystarczy się tylko bardziej przysłuchać. Rozszyfrować kody jakie daje nam los. Ja usłyszałam ciche wołanie, a później pukanie do drzwi. To było moje zdanie. Stanęło przed moimi drzwiami i się uśmiechnęło tak szczerze jak nikt, jak żaden człowiek. Pierwszy raz widziałam tak szczery uśmiech i radość jaka płynęła z tego, że ktoś mnie widzi na własne oczy. Było tak skromne, a jednocześnie krzyczące wśród tej ciszy. Potraktowałam to wtedy jak okrzyk mojej duszy. Nareszcie mogłam to wykrzyczeć sama. Usiedliśmy na kanapie, aby napić się dobrej herbaty. Osłodziłam ją resztkami swojej sympatii, i radości. Z każdym jej łykiem na mój język pchały się te słowa. Dusiło mnie to. Wreszcie to zdołałam powiedzieć, wykrzyczeć ile mam sił. JUŻ WIĘCEJ MNIE NIE ZRANISZ. Do cholery. Już nigdy więcej na to nie pozwolę. Po prostu z tym koniec. Gdy wykrzyczałam wszystkim to zdanie z rana poczułam ulgę. Potraktujmy to jak przysięgę. Będę się jej trzymać codziennie. To okrzyk mojej duszy. Coś co natychmiast musiało wyjść na światło dzienne, bo inaczej by we mnie wybuchło. Nie mogę pozwolić na skrzywdzenie siebie, ani pomiatanie mną. Obracanie mną z kąta w kąt. Koniec naszej zabawy. Nic nie da tyle miłości co druga osoba. Nic mi tego nie zastąpi. Żadne słowa. I choć, te kilka słów mi pomogło, gdy płakałam od środka, to nie da nic więcej. Nie zastąpi mi tego mówienie o tym na głos, aby każdy miał lepsze poczucie wartości. I szedł dumnie przez miasto wiedząc, że się nie da zranić. To kompletnie na tym nie polega. Niekończąca się katastrofa w moim wnętrzu, które toczy teraz bitwę, o to co jest dla mnie lepsze. Nikt więcej się o nas nie dowie, nikomu nic nie powiem. Mogą się łapać za głowę. Pytać, i szukać odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Ale ja mogę je wyjawić w krótkim liście. Naprowadzić na odpowiedzi. Nigdy więcej nie zobaczą mnie z tym błyskiem w oku jaki miałam. To więcej nie wróci. Choćbyś chciał to nigdy więcej mnie nie zranisz. Nie zrobisz tego. To może być straszne, ale więcej nie będziesz miał tej radości w swoim życiu. Nie uśmiechniesz się, gdy zobaczysz moje łzy. Chodź ze mną. Zatańczymy na najlepszej imprezie. Będziemy bawić się całą noc. Ja się bawię świetnie. Stanie się to nasze zdanie. Napiszemy je szminką na lustrze w dyskotece. Poczekamy na świt, który tak chciałam zobaczyć od kilku miesięcy, a nie miałam z kim. Po prostu będziemy wolni, młodzi, i zranieni. Ale więcej na to nie pozwolimy. Wiem, że karma złym ludziom odda, nie bój się, możemy dziś pić do dna. SUKIENKA- KLIK A siebie również nie dasz już skrzywdzić i zranić? _____________________________________________________________________________________ Ponad 630 osób lubi nas na facebook'u! Ty również możesz do nich dołączyć!
Już wtedy żołnierze na miejscu, na różnych szczeblach wojskowej hierarchii, mówili mi, że kwestią raczej dni niż tygodni jest wzięcie i Siewierodoniecka, i sąsiadującego z nim Lisiczańska, ale także terenów w kierunku największych miast reszty kontrolowanego przez Ukraińców Donbasu – Kramatorska i Słowiańska. Na Wschodzie bez zmian Kiedy piszę te słowa, Rosjanie wzięli Siwierodonieck, Lisiczańsk i posunęli się na ponad 20 km na Kramatorsk i Słowiańsk. Foto: Marcin Wyrwał / Marcin Wyrwał Ulica w Siewierodoniecku podczas walk o miasto w maju. Piszę to bez satysfakcji, że oto ja miałem rację, a ktoś inny nie miał. Przestałem się i dziwić, i oburzać na tworzone już od miesięcy przez krajowych komentatorów historie o rychłym załamaniu się rosyjskiej ofensywy. Bez większych już emocji, ale jednak powtarzam, że takie historie są po prostu szkodliwe. Po pierwsze, najzwyklej w świecie zakłamują rzeczywistość. Po drugie, usypiają i tak już coraz mniej chętny do pomocy Zachód. Bo po co pomagać, skoro wszystko idzie tak dobrze? Geografii nie da się oszukać – pewne rzeczy można zobaczyć i usłyszeć jedynie na miejscu. Tylko jeśli człowiek uświadomi sobie, że tu na Donbasie słyszy dokładnie te same diagnozy od miesięcy, zrozumie, w którą stronę to wszystko zmierza. Przykład: Maj. Rozmawiam ze zwykłym frontowym żołnierzem u wulkanizatora w Kramatorsku. Żołnierz mówi: "Cały czas w nas strzelają, a my nie mamy za bardzo czym odpowiadać. Fosfor jest problemem. Wczoraj zrzucili na las, w którym staliśmy. Las spłonął, a razem z nim nasze ciężarówki". Czerwiec. Podobna rozmowa w sztabie jednego z batalionów, którą w całości mogą państwo usłyszeć w dostępnym na Onecie reportażu "Drony i Artyleria". Pytam oficera: "Ile dział tu potrzeba?" On odpowiada: "Gdyby M777 [nowoczesne brytyjskie haubice – red.] było chociaż tak 10, przy czym pocisków też musi być tyle, żeby nie musieć ich liczyć co do jednego i nie oszczędzać na nich". Dopytuję: "A u Rosjan dużo dział?" Odpowiedź: "Oni z nich strzelają bez przerwy. Na nasz jeden wystrzał odpowiada 20. Robią to po staremu: wiedzą, że jesteśmy gdzieś tu, wybierają sektor na mapie i wypalają go artylerią do gołej ziemi". Lipiec. Weteran jeszcze z 2014 r.: "Siedzimy w okopach dosłownie na kilometr czy dwa od ich pozycji. Walą bez przerwy. Czasem całymi dniami nie wychodzimy z okopów. Śpimy tam, jemy i załatwiamy swoje potrzeby. Każdego dnia spada fosfor. Amunicji nie starcza". Foto: Marcin Wyrwał / Marcin Wyrwał Żołnierz pokazuje fosfor wypalony po rosyjskim ostrzale. I jeszcze raz lipiec. Tym razem w biurze wysokiego urzędnika wojskowego w Dnipro, milionowym mieście oddalonym od linii frontu z obwodem chersońskim o 100 km, a od tej na Donbasie – nawet 200. Rzucam ogólne pytanie: "Jak sytuacja?". "A co ja ci mam powiedzieć? Katastrofalna" — odpowiada urzędnik, po czym podchodzi do ogromnej mapy na ścianie: "Można powiedzieć, że to jeszcze daleko, ale jak się przypatrzeć, to idą z trzech stron: od północy, wschodu i południa. Jeśli przejdą linie zabezpieczeń w Słowiańsku i Kramatorsku, to następna linia na Dnieprze". Nie wszyscy z państwa muszą znać geografię Ukrainy, ale polecam spojrzeć w tej chwili na mapę i sprawdzić, którędy płynie Dniepr, aby pojąć prawdziwy sens słów tego oficera. Dalsza część tekstu pod materiałem wideo: Młyny Kremla sprawnie mielą Artyleryjskie młyny Kremla na Donbasie mielą powoli, ale sprawnie. Od połowy kwietnia do końca maja Rosjanie zajęli 450 km kw. Ukrainy, prawie tyle co obszar Warszawy. Już w czerwcu wzięli 1500 km kw. – tyle, co trzy Warszawy. Znów słyszę z Polski żarciki, że w takim tempie zajęcie całej Ukrainy zajmie im dziesiątki lat. Gdyby tylko wojna chciała być matematyką… Autorzy podobnych żartów zapominają, że Rosjanie przeszli w Ukrainie w fazę wojny na wyniszczenie. Sami tracą ludzi, ale mają z czego dobierać. Żyjący w głębokim ubóstwie Buriaci, Kałmucy, Dagestańczycy, Jakuci, Tuwińcy przebierają nogami, aby dostać bilet do lepszego świata w postaci żołdu, który – tak długo jak będą żyć – odmieni byt nie tylko ich, ale całych ich rodzin. Startujący z niższego poziomu populacji Ukraińcy wykrwawiają się w strasznym tempie. Na początku czerwca prezydent Zełenski mówił, że każdego dnia Ukraina traci z donbaskiego pola walki ok. 500 ludzi, z czego 60-100 zabitych, a reszta to ranni niezdolni do dalszej walki. Nie minęły dwa tygodnie, a gen. Ołeksij Hromow z ukraińskiego Sztabu Generalnego mówił o 1000 ludzi niezdolnych do walki, z czego 200-500 zabitych – wszystko to w skali jednego dnia. Giną najcenniejsi żołnierze, ci którzy ze względu na swoje doświadczenie stoją na pierwszej linii. Dopiero po kilku tygodniach rosyjskiej ofensywy dowiedziałem się o śmierci mojego znajomego, Jaszki Cygankowa, wyjątkowego specjalisty, który jeszcze w 2014 r. skutecznie naprowadzał ukraińską artylerię na rosyjskie i separatystyczne cele. Zginął w pierwszych dniach walk, jego ciało zostało gdzieś na zagarniętych przez Rosjan terenach. Jeszcze bardziej dobitny przykład: Oleg Kucyn "Kum", założyciel batalionu Sicz Karpacka. Jego także poznałem w 2014 r. we wsi Pieski pod donieckim lotniskiem, o który wówczas toczyły się ciężkie boje. Człowiek legenda i żołnierz legenda. Jego wojskowego doświadczenia nie da się przecenić. Jeszcze w maju zawiózł mnie na front, dzięki czemu mogłem nakręcić reportaż z życia jego jednostki (w którym zresztą sam wystąpił). W czerwcu zginął w tym samym miejscu. Foto: Marcin Wyrwał / Marcin Wyrwał Ołeh Kucyn "Kum", założyciel batalionu Sicz Karpacka, podczas naszej ostatniej rozmowy. Takich żołnierzy nie zdołają zastąpić rezerwiści. Wczoraj rozmawiałem z byłym operatorem polskiej jednostki specjalnej Grom, który pokazywał mi, jak szkoli Ukraińców przygotowujących się do wojny. Aktorzy, pracownicy naukowi, sprzedawcy, budowlańcy, a nawet śpiewak operowy. Tacy ludzie idą na wojnę. Kiedy regularną armię szkoli się miesiącami, oni mają na przygotowanie zaledwie parę tygodni. "Stara wojskowa maksyma: wojnę zaczynają zawodowcy, a kończą rezerwiści" – powiedział mi ze smutkiem nasz operator, spoglądając na energiczne, acz często nieudolne starania żołnierzy z przypadku. Wojna po amerykańsku "Ale Ukraina ma wreszcie HIMARS-y!" — słyszę znowu głosy z Polski, okraszone zachwytami, jak to amerykańskie systemy rakietowe młócą rosyjskie zaplecze. Tak, wieloprowadnicowe systemy HIMARS są bardzo skuteczne. Ale jest ich w Ukrainie osiem, a cztery kolejne mają zostać dosłane przez Amerykanów. Na ile to wystarcza? Minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow oświadczył, że kraj potrzebuje 60 takich systemów, tylko aby powstrzymać Rosjan, a 100, żeby przejść do skutecznej kontrofensywy. To realistyczne obliczenia. Potwierdzają je w różnych źródłach amerykańscy specjaliści z zakresu uzbrojenia. Dlaczego Amerykanie nie dosyłają większej liczby ciężkiego sprzętu, który pozwoliłby Ukrainie wypchnąć Rosję z jej terytoriów? W "The New York Times" czytam wypowiedzi anonimowych urzędników z administracji prezydenta Bidena, że USA osiągnęły lub wkrótce osiągną swoje "strategiczne cele". A strategicznymi celami Amerykanów (nie Ukraińców) jest zapewnienie przetrwania niepodległej Ukrainy, uniknięcie "konfliktu supermocarstw" i wzmocnienie ładu międzynarodowego skupionego "wokół zachodnich wartości". Amerykański przekaz dla Ukraińców jest prosty: nie macie jednej piątej swojego terytorium, ale macie niepodległość, przynajmniej na teraz. Takie rozwiązanie Amerykanie nazywają "strategicznym zwycięstwem Ukrainy" i "strategiczną porażką Rosji". Co na to Ukraińcy, którzy w tym momencie nie mają ponad 20 proc. swojego terytorium? Bliższa ciału koszula, więc przełóżmy to na straty terytorialne Polski. Nasz kraj liczy 312 tys. km kw. Załóżmy, że w wojnie straciliśmy do tej pory województwa: podkarpackie, małopolskie, śląskie i dolnośląskie. To mniej więcej 20 proc. naszego terytorium. Nie mamy Rzeszowa, Krakowa, Katowic i Wrocławia. Do tego zginęły dziesiątki tysięcy naszych ludzi, a setki tysięcy znajdują się pod okupacją. Miasta i przemysł są zrujnowane, a nasza gospodarka skurczyła się właśnie o połowę. To wszystko przy perspektywie, że kraj, który nas zaatakował, dozbroi się przez kolejne lata, by ruszyć dalej, tak jak po 2014 r. Rosja dozbrajała się, aby podjąć kolejny atak na Ukrainę w 2022 r. I w tej sytuacji światowy hegemon przekonuje nas, że właśnie osiągnęliśmy "strategiczne zwycięstwo", bo na tę chwilę pozwolono nam zachować niepodległość. Rosjanie pójdą dalej Wracając do Donbasu. Kiedy słyszymy, że jest to region przemysłowy, przychodzi naturalne skojarzenie z krajobrazem usianym kopalniami i fabrykami. To też znajduje się na Donbasie, ale przede wszystkim Donbas jest wyjątkowo zielonym, zachwycającym piękną przyrodą obszarem. Gdyby nie wszechobecne o tej porze roku słonecznikowe pola, najbardziej kojarzyłby mi się z polskim Podlasiem. Z czysto emocjonalnego punktu widzenia boli mnie serce, gdy widzę, jak ten region jest degradowany, albo po prostu znika za rosyjską linią frontową. Jako dziennikarz opisuję uporczywą walkę ukraińskich żołnierzy, zaznaczając, że różnica sił jest w tej chwili ogromna. Relacjonuję też coraz cięższe ostrzały donbaskich miast. Podczas ostatniego pobytu na Donbasie po raz pierwszy na tej wojnie bezpieczniej się czułem w znajdującej się w jednej z przyfrontowych wiosek jednostce wojskowej niż w dużym mieście Kramatorsku. Eksplozję, którą państwo widzą na tytułowym zdjęciu, uchwyciłem, przejeżdżając przez główny plac tego największego miasta w kontrolowanym przez Ukrainę Donbasie. I nie była to jedyna eksplozja tego dnia w tym mieście. Foto: Marcin Wyrwał / Marcin Wyrwał Dziura po eksplozji rosyjskiego pocisku na głównym placu Kramatorska. Donbas składa się z obwodów ługańskiego i donieckiego. Obwód ługański został całkowicie zagarnięty przez moskiewskie wojska. Z donieckiego została Ukraińcom niecała połowa, ale z każdym dniem i tygodniem jest go coraz mniej. Jeżeli Zachód nie zdecyduje się na realną, a nie kroplówkową pomoc Ukraińcom, Donbas zostanie stracony. Rosjanie pójdą dalej.
Prawo Wzajemności – Twoja Instrukcja Obsługi Ludzi, czyli… Jak Zdobyć Duży Szacunek i Zbudować Mocną Wartość, Wśród Twych Przyjaciół, Kolegów, Znajomych, Kobiet, Oraz u Każdej Osoby, Którą Dopiero Co Poznałeś lub Chcesz Poznać? Ponadto: Jak dobierać sobie znajomych oraz odpowiednio ich selekcjonować ze względu na ich wartość oraz przydatność w Twoim życiu. W jak prosty sposób, zapadać na długo, głęboko w pamięci, nowym osobom, poznanym przy różnych okazjach i w każdych warunkach, tak aby z miejsca przestać być dla nich, zupełnie obcą i anonimową osobą. W jaki sposób trzymać ludzi na dystans, tak żeby być z nimi na tyle blisko, by byli podatni na Twoją prośbę i jednocześnie na tyle daleko, żeby praktycznie nic konkretnego nie mogli powiedzieć o Twojej osobie. Jak sprytnie uzależniać od siebie ludzi, tak aby stali się z miejsca naszymi dłużnikami i co najważniejsze byli gotowi w przyszłości ten dług wobec nas spłacić poprzez wyświadczenie Ci drobnej przysługi czy wielkiej pomocy. Jak szybko skracać dystans i pogłębiać relacje, tak aby dosłownie w ciągu kilku chwil nasz rozmówca miał wrażenie, że nie tylko znacie się przez wiele lat, ale również, że nadajecie na tych samych falach. Jak budować i utrzymywać odpowiedni wizerunek oraz reputację. Jak poznawać wpływowe osoby z dużymi możliwościami oraz koneksjami. Jak na każdym kroku ułatwiać sobie życie. UWAGA: Jeśli chcesz rozwiązać JEDEN lub WIĘCEJ z poniższych problemów towarzyskich Które nie tylko mogą mocno utrudniać Ci życie, ale również normalne funkcjonowanie w społeczeństwie, którego jesteś częścią. 30 problemów towarzyskich, które zamieniają Twoje życie w koszmar Ludzie Cię NIE LUBIĄ oraz bardzo często, bez wyraźnego powodu, reagują na Twoją osobę zwykłym CHAMSTWEM i AGRESJĄ. Często zdarza Ci się sytuacja w której zupełnie obcy ludzie, którzy nawet Cię nie znają, zaczynają łapać Cię za „słówka” i na siłę prowokować, dążąc do konfrontacji słownej czy też i fizycznej. Podczas rozmowy z nowo poznanymi osobami, coś wam się gadka za bardzo „nie klei”. Masz problemy z podtrzymaniem w naturalny sposób, zwykłej rozmowy na jakikolwiek temat z obcym człowiekiem. Boisz się ludzi. Wpadasz w panikę i czujesz wielki dyskomfort jak musisz już z kimś porozmawiać. Wysłanie zwykłego listu na poczcie, załatwienie jakiejś sprawy w Urzędzie czy złożenie prostego zamówienia w KFC jest dla Ciebie tak straszne i paraliżujące, jakbyś co najmniej występował na scenie przed słuchaczy. Masz wielkie problemy z przekonywaniem ludzi do swoich racji oraz pomysłów. Masz szybkie i krótkie znajomości, które najczęściej kończą się już po kilku godzinach od waszego poznania. Zazwyczaj to Ty pamiętasz ludzi, a nie oni Ciebie. Twoi przyjaciele, koledzy, znajomi zazwyczaj Cię LEKCEWAŻĄ, IGNORUJĄ I NIE TRAKTUJĄ POWAŻNIE w waszym towarzystwie. Na przyjacielskie imprezki jesteś zawsze zapraszany JAKO JEDEN Z OSTATNICH. Źle dobierasz sobie przyjaciół, nie potrafiąc odróżnić TYCH DOBRYCH OD ZŁYCH, a co za tym idzie, obdarowujesz swoim szacunkiem, czasem, energią oraz niekiedy i pieniędzmi ludzi, którzy jakby tylko mogli, to utopiliby Cię w łyżce wody oraz widzisz w nich swoich najlepszych przyjaciół i powierników życiowych problemów oraz tajemnic, a nie dostrzegasz ludzi, którzy są dla Ciebie dobrzy, przychylni oraz lojalni. Jesteś dla ludzi ZA DOBRY i czasami masz wrażenie, że bywasz również NAIWNY. Nie wiele potrzeba obcemu człowiekowi, aby w szybki i skuteczny sposób zdobył Twój szacunek, sympatię oraz zaufanie I TYM SAMYM PRZEKONAŁ CIĘ DO CZEGOŚ, czego tak naprawdę nie chciałeś. Nie umiesz ludziom powiedzieć – NIE, a w szczególności nie umiesz odmawiać twym przyjaciołom, kolegom, znajomym i wielokrotnie przez to dostałeś od życia po dupie. Nie umiesz niczego odmówić Twym przyjaciołom, kolegom, znajomym, za to oni jak ich tylko o coś poprosisz, to umieją Tobie odmówić dosłownie WSZYSTKO. W większym gronie znajomych jesteś zawsze obiektem KPIN, ŻARTÓW, CHAMSTWA, DOCINEK. Nikt nigdy nie śmieje się z „TOBĄ”, tylko zawsze z „CIEBIE”. Kiedy jesteś przez kogoś atakowany „werbalnie”, to nawet nie potrafisz się obronić „gasząc” swojego oponenta, ponieważ brakuje Ci pewności siebie, argumentów oraz sposobu jak to zrobić. Zależy Ci bardzo na tym, aby wszyscy Cię lubili i żyli z Tobą w zgodzie, ponieważ nie chcesz mieć wrogów. Bardzo łatwo jest wywołać w Tobie poczucie winy i sprawić, abyś zupełnie bez powodu miał wyrzuty sumienia i poczuł się źle. Zawsze za wszystko jako pierwszy przepraszasz, nawet jeśli wina ewidentnie nie leży po Twojej stronie. Zawsze za wszystko przepraszasz jako pierwszy, nawet jeśli to Ty zostałeś skrzywdzonym. Dla świętego spokoju wolisz schować swój honor do kieszeni, pierwszy wyciągnąć rękę i przeprosić za coś za co tak naprawdę nie powinieneś przepraszać. Nie lubisz się z nikim kłócić i chcesz ze wszystkimi żyć w zgodzie. Jeśli nie żyjesz, to czujesz się z tym źle. Jak zostaniesz skrzywdzony, to bardzo łatwo wszystko i wszystkim WYBACZASZ, bez wyciągania najmniejszych konsekwencji wobec osoby, która zrobiła Ci jakąś przykrość. Boisz się walczyć o swoje i upomnieć o to co Ci się należy. Kiedy coś Ci bardzo przeszkadza w zachowaniu drugiego człowieka, to nie potrafisz mu grzecznie zwrócić na to uwagi, tylko jedyne co robisz, to zaciskasz zęby i znosisz ten cały dyskomfort. Wszystko przez to, że nie chcesz się z nikim kłócić. Jesteś nerwowy. Bardzo łatwo można Cię wyprowadzić z równowagi. Pomimo dużej liczby znajomych, czujesz się samotny jak palec. W towarzystwie osób, których jesteś częścią z jakiś powodów masz najsłabszą pozycję, którą można przyrównać do najsłabszego ogniwa czy ofiarnego kozła. Z rąk twych najbliższych przyjaciół, kolegów, znajomych, masz zawsze zagwarantowane wszystko co najgorsze i najdroższe. Nikt nie szanuje Twojego czasu. Nikt nigdy nie staje w Twojej obronie, tylko w kryzysowych sytuacjach Twoi najbliższy przyjaciele nabierają wody w usta kłamiąc – ja nic nie widziałem. Jeśli na jedno lub więcej pytań odpowiedziałeś twierdząco… To Mam Dla Ciebie, DOBRĄ wiadomość Popełniasz błędy, które w oczach Twych przyjaciół, kolegów, znajomych, zabierają Ci WARTOŚĆ oraz SZACUNEK, a ich zachowanie w stosunku do Ciebie jest tylko efektem twych błędów. Właśnie masz przed sobą rozwiązanie twych problemów towarzyskich. Jak nie masz problemów tego typu, to spróbuj nie myśleć o tym jak jeszcze bardziej poszybują w górę Twoje relacje z otoczeniem. Prawo Wzajemności – Twoja Instrukcja Obsługi LudziChcesz więcej informacji na temat książki?W jakim formacie jest E – Book?Od ilu lat jest ta książka?Dla kogo konkretnie jest?Jak stać się posiadaczem E-Booka?Gwarancja satysfakcji Co jeszcze mogę Ci zagwarantować?Podsumowując: Prawo Wzajemności – Twoja Instrukcja Obsługi Ludzi Opinie: Przeczytaj opinie osób, którym dane było już przeczytać mojego e-booka: Jak za małe literki to naciśnij w swoim komputerze jednocześnie CTR + Scroll na myszce :):) Chcesz więcej informacji na temat książki? Kliknij w poniższy link, aby przeczytać spis treści: SPIS TREŚCI PRAWO WZAJEMNOŚCI – TWOJA INSTRUKCJA OBSŁUGI LUDZI W jakim formacie jest E – Book? Mobi, Epub oraz PDF czyli możesz go czytać na tablecie, komputerze, telefonie czy czytniku e-booków. Od ilu lat jest ta książka? Od 18 roku, ponieważ pojawiają się w niej wulgaryzmy i to wcale w nie małych ilościach. Starałem się trzymać fason, ale kiedy pisałem ją wieczorami, to przed oczami miałem wszystkie te chwile, wszystkie te momenty, wszystkie te obrazy, w których pozwalałem ludziom źle się traktować. Nie dało się nie przeklnąć podczas pisania, bo aż skręcało ze złości jak człowiek mógł być tak głupi, za dobry, nieśmiały i naiwny. Dla kogo konkretnie jest? Najwięcej dla siebie z niej wezmą młodzi mężczyźni wchodzący w dorosłość czyli 18 – 24 lat, ale nie tylko, ponieważ mając nawet +30 i więcej możesz popełniać ciągle te same błędy w relacjach towarzyskich. Jak stać się posiadaczem E-Booka? Nie ukrywam, że właśnie w tej chwili prowadzę małe, biznesowe, badania, ponieważ przymierzam się pomału do teraz już profesjonalnej premiery właśnie tego mojego pierwszego e-booka Prawo Wzajemności – Twoja Instrukcja Obsługi Ludzi, które mają mi odpowiedzieć jaką formę będę musiał przyjąć, aby móc legalnie sprzedawać moje książki, bo w planach w tym roku mam zamiar wypuścić jeszcze trzy z serii Prawo Wzajemności, czyli: Prawo Wzajemności – Twoja Instrukcja Obsługi Ludzi – 400 stron Prawo Wzajemności – Twoja Instrukcja Obsługi Kobiet i Związków -może nawet i 500 stron będzie mieć, chyba, że ją podzielę na dwie części. Zobaczymy! Prawo Wzajemności – Twoja Instrukcja Obsługi Seksu – ok. 250 stron A może nawet i cztery, bo czwarta ma tylko 30 stron i dotyczy prawa wzajemności w obsłudze klienta i sprzedaży, ale to jeszcze zobaczymy czy ta część w ogóle ujrzy światło dzienne. Na razie w tym roku chce wypuścić te trzy i potem podjąć decyzję co dalej z tym blogiem. Czy piszemy dalej czy go zamykamy i się z nim żegnamy. Takim to sposobem rozmyślam czy to będzie działalność gospodarcza, czy może będę musiał się podpiąć pod jakiś inkubator przedsiębiorczości. Z początku odpowiedź była oczywista, że działalność, ponieważ byłem święcie przekonany, że wystarczy tylko wrzucić jedną suchą informację na Facebooka czy mailing i 1300 zł czyli kwota bez prowadzenia działalności gospodarczej pęknie w ciągu jednego dnia, bo w sumie mam tam kilka tysięcy lajków na FB i 2000 subskrybentów na mailingu. No jednak mocno się pomyliłem i uświadomiłem sobie, że mój entuzjazm był błędem, więc się przeliczyłem. Nawet nie zbliżyłem się do tej kwoty, pomimo, że w pewnym momencie miałem wrażenie, że zaczynam żebrać, żeby ktokolwiek tą książkę kupił, a jak widać po opiniach z tego i tamtego roku, książka jest naprawdę rewelacyjna, bo w 100% szczera. Cała książka to jedna wielka historia mojego pojebanego życia i błędów, które w przeszłości zabierały mi wartość, szacunek, a także prawo wzajemności wśród osób, których tytułowałem moimi przyjaciółmi, a to były zwykłe frajery na których liczyłem bardziej, niż na siebie. Jak czytasz mnie jakiś czas, to jest to taka sama forma pisania jak piszę blogi. Czyli na luzaku, bez pierdolenia. Nie ukrywam, że widząc, że pomimo wrzucania regularnie postów, od początku roku z informacjami o dostępności książki, nie ma praktycznie żadnego odzewu, to z początku machnąłem ręką już na tego e-booka, a także na te następne, które są pozaczynane, a nie skończone. Machnąłem nawet ręką na tego bloga i zacząłem go mieć centralnie w dupie, stąd moje wpisy o Q-Anonie, kompletnie nie związane z tematyką tego bloga, aczkolwiek uważam, że dające do myślenia osobom z otwartym umysłem. Nie ukrywajmy, że ja tego bloga traktuje jako tylko hobby i nie chciałem, aby był on typowo komercyjny, w którym co chwila będę wam wyskakiwał z nowymi ofertami, wynajdował w was ciągle problemy i płodził marnej jakości kursy i e-booki, byle tylko napchać kieszenie waszymi pieniędzmi. Przez 6 lat odkąd istnieje ani razu się nigdzie nie reklamowałem, bo nie chciałem. Jednak z drugiej strony skoro tego nie robiłem, to na co na liczyłem? Moja wina:) Kiedy przeszła mi urażona duma, że moje arcydzieło każdy ma w dupie, postanowiłem wiec zrobić wszystko co w mojej mocy, aby szykowana trylogia Prawa Wzajemności dotarła do jak największej liczby osób, a przynajmniej do tylu, by ten blog się już sam utrzymał i od czasu do czasu miał z niego na wyjście z dziewczyną do knajpy. Tylko tyle. Wiele nie potrzebuję :):) Już widzisz tego efekty, bo pracuję teraz nad reklamą książki, co powinienem był zrobić dawno temu, której kawałek Ci tu wysłałem i zobaczymy czy chwyci :):) Także zrobię z mojej strony wszystko, aby ten blog zarobił chociaż na swoje utrzymanie. Przynajmniej będę miał ten spokój,że zrobiłem wszystko, aby pykło, a jak nie pykło, to widocznie tak miało być:) Dobra rozpisałem się, pożaliłem, ale powiedziałem prawdę jak było. Także KTO PIERWSZY, TEN LEPSZY! Na chwilę tej aktualizacji pozostało 12 e – booków z początkowych Czyli tyle ile kosztuje zwykła butelka wódki, którą nie raz, ani nie dwa zdarzyło Ci się wypić z jakimiś nic nie wartymi frajerami, których tytułowałeś swoimi kolegami. Napij się więc teraz ze mną zgodnie z prawem wzajemności. Moja wiedza, doświadczenie, historie o tego typu właśnie frajerach, przygody, błędy, przyjaźnie, noże w plecy,wstydliwe sytuacje, łzy, porażki, za wódkę, którą razem wypijemy. I właśnie książka jest napisana w takiej formie. Wygląda to na rozmowę dwóch dobrych przyjaciół, którzy się spotkali po latach przy wódeczce i rozmawiają o życiu. Teraz dla pierwszych 15 (aktualizacja 12 osób) 37 zł, potem jak skończę pisać reklamę i zrobi się stronę sprzedażową i zajebie FB reklamami oraz założę działalność lub podepnę się pod inkubator, to cena na pewno wejdzie na 4 z przodu, a ile z tyłu? Tego jeszcze nie wiem, ale swoje historie i błędy, powinienem puścić za więcej. Jak już Cię tym blogiem przekonałem do wypicia ze mną wspólnie wódki i posłuchania o czym chce Ci dać do myślenia, to napisz po dalsze instrukcje na maila: damcidomyslenia@ Jeśli jednak dalej się wahasz czy warto zainwestować taki majątek, to może to rozwieje Twoje wątpliwości: Gwarancja satysfakcji Jeśli któraś z tych 15 pierwszych osób po miesiącu – 30 dniach czasu od zakupu e-booka Prawo Wzajemności – Twoja Instrukcja Obsługi Ludzi, stwierdzi, że tematyka honoru, męskiej godności, przyjacielskich zasad, młodzieńczych błędów, pijackich wybryków, zawodu najbliższych, poznawania i zjednywania sobie ludzi i wiele, wiele innych zagadnień związanych z obcowaniem z ludźmi, jest nie dla niej, bo nie pasuje Ci mój luzacki styl pisma, albo wyłapałeś gdzieś jakąś literkę lub nie dałem Ci nic do myślenia, to napisz do mnie, żebym zwrócił Ci pieniądze, a ja bez pytania to zrobię. Myślę, że miesiąc czasu wystarczy Ci na przeczytanie tej książki nie raz, ani nie dwa, bo mimo iż to 400 stron, ale zajebiście szybko się czyta. Jak jesteś nieuczciwym człowiekiem, to po prostu mnie oszukasz i tyle, a ja się nigdy o tym nie dowiem. Tylko muszę Cię uprzedzić, że zgodnie z prawem wzajemności oszukując mnie, ktoś za niedługo może również oszukać Ciebie. Jednak ja i tak zaryzykuję, bo wiem, że nawet jakbyś już to sobie w głowie planował, to po przeczytaniu pierwszego rozdziału zrobi Ci się po prostu głupio, gdyż te historie również mówią o Tobie! Nie będziesz miał sumienia mnie oszukać, nawet jak jesteś zawodowym kursowym oszustem, który zwrotami robi w chuja trenerów uwodzenia i rozwoju osobistego. Mnie nie oszukasz, bo docenisz mnie za jedną rzecz! SZCZEROŚĆ! No chyba, że nawet nie przeczytasz ani jednego rozdziału, ale myślę, że jak tego nie zrobisz, to troszkę będziesz tego żałował. Jestem pewny, że moja książka przypadnie Ci do gustu i będziesz jeszcze wracał do niej po kilka razy jak inni jej książka każdemu przypadnie do gustu. Piszę to z pełną odpowiedzialnością, a moja wina jest tylko taka, że tak zajebistej książki nie miałem w planach w ogóle reklamować, licząc, że sucha informacja o niej na stronie zabierze mnie pod palmy. Liczyć to ja mogę tylko na siebie i TE ZDANIE WIELOKROTNIE POWTARZA SIĘ W TYM E – BOOKU. Co jeszcze mogę Ci zagwarantować? Mogę zagwarantować Ci to, że po przeczytaniu tej książki zupełnie inaczej będziesz patrzył na swych kolegów, przyjaciół, znajomych. Wcale bym się nie zdziwił jak po przeczytaniu tej książki zakończysz niektóre przyjaźnie. Mogą to być nawet i te od piaskownicy. Jeśli czyta to osoba, która już jest po lekturze mojej książki, to niech tu napisze co o niej sądzi w komentarzy. Jeśli czytają tego reklamowego bloga osoby, którym wysłałem e-booka za darmo w zamian za feedback i opinię, którą będę mógł pochwalić się przy tej oficjalnej, premierowej, sprzedaży. Wyślijcie, bo obiecaliście, że po przeczytaniu wyślecie, a tu widzę, że chuja nikt nie czyta bestsellera pisarza z przerośniętym ego:):):) Opinie są naprawdę dla mnie ważne i te dobre i te złe, bo dzięki temu następne książki będą lepsze. Podsumowując: 400 stron mojej pierwszej książki pod tytułem Prawo Wzajemności – Twoja Instrukcja Obsługi ludzi, tylko dla pierwszych 15 ( aktualizacja 12 osób) w cenie 37 złotych. W sprawie e-booka pisać na: damcidomyslenia@ Ale się rozpisałem tylko dla 15 osób:):) No ale potraktowałem to jako rozgrzewkę do oferty sprzedażowej, którą idę teraz pisać. Także miłej Soboty! Idźcie sobie na imprezkę i wypijcie ostatni raz, bo również po przeczytaniu tej książki na imprezy będziecie już inaczej patrzyli. O! To zdanie na pewno znajdzie się na stronie sprzedażowej e-booka. Proszę jeszcze raz o opinię :):)
teraz już wiem jak dobierać ludzi