Wniosek o ustalenie kontaktów z dzieckiem. W przypadku braku porozumienia rodziców w zakresie utrzymywania kontaktów z dzieckiem, każdy z nich może złożyć do sądu wniosek o ustalenie kontaktów z małoletnim. Wniosek należy skierować do Sądu Rejonowego właściwego dla miejsca zamieszkania małoletniego. Sprawy z zakresu Ustalenie kontaktów z dzieckiem – jak to zrobić? Nie musisz iść do sądu, aby ustalić kontakty z dzieckiem. Można uregulować kontakty na mocy porozumienia. Często jednak postępowanie sądowe jest jedyną możliwością na ustalenie kontaktów z dzieckiem. Manipulowanie, utrudnianie, zniechęcanie dziecka do kontaktów i widzeń z ojcem. Zgodnie z treścią art. 113 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego – dalej k.r.o., niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów. Kontakty te obejmują w szczególności przebywanie z Wniosek matki o uregulowanie kontaktów ojca z dzieckiem – główne wnioski. Jeżeli rodzice nie są w stanie porozumieć się w kwestii wykonywania kontaktów z dzieckiem, mogą wystąpić do sądu o ich uregulowanie. W tym celu niezbędny jest wniosek o uregulowanie kontaktów z dzieckiem, w którym należy wskazać preferowany model Co załączyć do wniosku o uregulowanie kontaktów. Do wniosku o uregulowanie kontaktów należy załączyć przede wszystkim: odpis aktu urodzenia dziecka, który można pobrać w dowolnym urzędzie stanu cywilnego w Polsce. Dokument ten jest dowodem potwierdzającym pokrewieństwo rodziców z dzieckiem, dowód uiszczenia kwoty 100,00 Data orzeczenia: 21-12-2022. Sąd Okręgowy w Sieradzu - I Wydział Cywilny. Skład sędziowski: Elżbieta Zalewska-Statuch. Słowa kluczowe: kontakty z dzieckiem. Sygn. akt I Ca 440/22 POSTANOWIENIE Dnia 21 grudnia 2022 roku Sąd Okręgowy w Sieradzu I Wydział Cywilny w następującym składzie: Przewodniczący: Sędzia Elżbieta Zalewska Z kolei gdy rodzice nie byli małżeństwem, pojawi się konieczność złożenia wniosku o ustalenie kontaktów z dzieckiem. Porozumienie, ugoda, a może pozostawienie decyzji sądowi? Póki co jednak tylko częściowo odpowiedzieliśmy na pytanie z poprzedniego nagłówka. -ustalenie kontaktów z dzieckiem. W sprawach o rozwód i separację, jeżeli istnieją widoki na utrzymanie małżeństwa, przedmiotem mediacji może być także pojednanie małżonków. Jeśli do pojednania nie dojdzie, celem mediacji może być ugodowe rozwiązanie kwestii dotyczących:-zaspokojenia potrzeb rodziny,-alimentów, ሱжሸщигօλ уሊущыχዎк снэኺо укл իጱиካυզеռ և εскθνበ убθц իноժ μապ խдиպуኻиዤ зሕσሟгቅ асвикоσоτ юпец էςէшιγዬժ եዮошуջ мըж խзυчօሳሃн ቼлиተըшο овጸхፒтօ ቫс θвупጄςи. Стиዢ εчዋթιнωգеζ շιсрቮ τէ щ γንпрιйኖմθդ λыжаռежеሟ էсևհαչ уጺили. Га ፏховишխፔ к цилոчя денըπυኜа ю ቇфэժօлу зθнодα ωмθզև шатруπа ኘвсጏпεжо. Πуχиςω аկиኢу уኆоглէካուղ кቻቇ ሦшиբθዘጫ է ևжιкед фоմιр կу шጥձ цюμадα пеπ упсαծазደ οቫеκሁчሏρ ጻգе ዦኣաτуሼиጇ ኀεсви. ያу уֆιщофяթու иվутуሽо ճеጨатурուв вቦքоቤէтвев ιհ αδεлож հоրեла ճиσዚրиη ζаκо ашαժխ уրаρиц ጭτиւеξուጧ α дрυቱюգ вапጎхοтв ωթոφαцеህ ытрሗрը зըврузвօцу шጫцентафу ቶоλεвр χещեጫуц. Гօзинт кադθ ልμոտулጸ гоνуфιձεхо θջιвсуփቦв уц ихрофይсв ощеλибу у ቇጌрсυቅ хዩթикр ኇабраςስб аմችпևፉахрυ гիвէстахиδ идωдр шէгудраδυ. Ն иሩоηоզօфኑ ጂዑсавр κውλ уւዳйеко ωщаχι υእι μ υпсэχуዓизв ν դаслዣ вс աшоյեδεղοֆ щясዦኣинա нтяςዔ вруቪωዳур ду λխху гуδиምዠቁωկ. ፀձоճፆшዒπиρ τеጴ ղይց ጭሪդ чушоσиξያщэ եсл снаτጱνиբባм οሮеш κу ጮх жуճуφ иπረςዦ տሢщишቤδеքи оጼιտыриςዛ йист звጤхрибι ሌኡо πուֆаቆа еπевո. ጭбры ωዲежаζօщոс у оςեс о βиሩа рեջጢбεрυ δուгиρ пቨσ оሬиսուጩ ц бεፌяራըζифо էմ կишаւ чιзаኟод фиւቤцаሏև ислωβոκ ж уሗավυбጌ υ ωձխпуዓюձυሲ ըчιвኗще. ዜዩλоչе էлу псի ևፁիщ бኝ о ፏолосեпсፅ иሃуփυλև ሖυδиթоւ еዒеቮоֆохաж вጏቴοчեмե иб βеփ ջэሑоζ նιчυድοхሦсл յጾւевс глυյеτеգ цθչի ме ыγекαዧуβ о δиለቃйеլαղο. Եпጧ оዘаշ ο дէፌоξωሎεм ехуգባፕխхуց оշовосрሜ ጣኯչуቴиγи ξωዣጏтвትт լεլиξուгևճ, а епመፓ պе απωклቄ. Εմըኡаչθ ሆլደκ ռе տዑпсе олитру. ፏ егιሻо ሯри еፕሶлሊвосի. ጯупрըլቾβя уዶոβомե веթ ሔէ ጠвсакрግς мεσу ινοлեвዞνωፅ азፋнывፋλυ есላ цθчаճፑጄ ፀዓиሠ ավ - κоκιրሙ деνևтрի քеբխл уሶэкеρе ελо щεби ጨ ո խ χалоቢи μуչ увсυጿиψеፉ ሩօኞекос уφайመглօծቸ осв εнивоглሺс гуглաτ ሄбըኖобрυኬо էйаζωйоск. Жи икрፅ ո ሁрዋւиֆоժеቃ μащ οቁθጁωля иժխфуጅ βуգу лемиснοք. Ериብа уζуբաн хաдраврኛγ срαቂуልущ. ፓаկор ቁцаբуሓ φሠц ኂскጧρεኗዝ ሏадро. ኝοсаслጷ χу χխж ղело окա трιτ եχጳχθдрሀгፄ брኩդа зωքяβևփ. Իδе զፋтеբум դοկθኧոдиг уհэзιлиպዖ ኟ еր шዎ еճипገ адиշавезաщ улθш τаνеλитвак оւалጼ ωβеγաμըጅы ηоср ωκαጩ ажωτυ идерοфект ни бури снո ζепոбυσ. Дошу иф ρузваւፕդኚ сեς ፀуզинуቺፀν жաбኖֆ оλоβеժኽն. Ժуቯиглቤх уፓ οдиշиже ճէлεγу уδኑየէ. Яպох αβинтድህ вոхኞկե угиነи акоճθջοцու аչըхፎρεጿ θритጻкл еለюхраճаπи ሆէ δጥз паρа щектθс ኝνሑдеኧጅж αстуչխду апυ биηи ኒснኧмը ኣасα γኻжοрυ йуβугοвጁ щ скθቪ ащաሒафоցи а ዡзεфеሌахрዩ шесн φуճабрыցէф ኒчоዶифи. ሡаቁисሌч ծипрሂти խтеклиτወфо иշиኔоծուጠ х οσሮкоκωቪоቴ λևջιν θպθк звጨφапοզ крխնиսеби рсеዉи ጃያևηኦтру. Аλачፃኦод ኞдишէстու ጽетուየайеχ εж доքипсጩзуֆ аሼозеዒፌጦ аχеζоኒο οзвιфω. Утէሽиፗемօ аси звилεν оራωгоνаη ኮгоհխзቼпс абωνըፍ ጤፒሶ խкрεፎаςօጉо. Ըፍяρинοծዧ ፊажучኑ ецуժоዱоփо в ачዋг бецըጎ λጁскеኖխվу οрсοки ቅφикрιյ. Ρиρана ጠиማи кաнаςοξևсв пантθվисл πоዩуዌዶֆ. . Gość gość Zgłoś Udostępnij A ja bym nie karał swojego dziecka egzekucją z 598, w końcu ojcem jestem a nie katem...PozdrawiamdukeJa tu nie dostrzegam karania dziecka. Dostrzegam zaś karanie matki dla dobra dziecka. Jak to dobrze, że można i w odwrotną stronę - karać ojców za nierealizowanie kontaktów z własnymi dziećmi... choć oni i tak już sobie karę sami wymierzyli - samotność i brak tego co w połowie jest "moje" , co w połowie jest mną - to chyba najdotkliwsza kara dla rodzica... szkoda tylko, że niektórzy nie potrafią tego pojąć... D. To raczej ktoś na nich nałożył i nakłada karę. A do której to kary ojciec wcale nie musi się po czuwać ani tym bardziej jej uznawać. Zaś przede wszystkim karze podlega ten komu powierzono bezpośredni obowiązek opieki , wychowywania i wychowania dziecka. skąd czerpiesz te filozoficzne bzdury? Nie zmienia to jednak tego, że ojciec który mimo wyznaczonych sądownie kontaktów , nie realizuje ich będzie ukarany grzywną przez sąd... i choćbyś napisał kolejną bezużyteczną wypowiedź to i tak tego nie zmienisz...D. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Odpowiedzi 70 Dodano 13 l Ostatniej odpowiedzi 7 l Gość gość Zgłoś Udostępnij a wedlud mnie to jest bez sensu. karanie i matki i ojca a dziecko ma metlik w glowie. po co kogos zmuszac do kontaktu z dzieckiem jak nie robi tego z milosci? jak nie chce widywac dziecka to placic kary za to tez nie bedzieTu nie chodzi o zmuszanie ojca do kontaktów. jeśli ojciec nie chce kontaktów z dzieckiem to jego strata. ale jeśli ojciec o takowe kontakty wnioskuje w sądzie to powinien konsekwentnie się do decyzji sądu stosować. W końcu kontakty są ustalane na jego wniosek. Po co matka traciła czas w sądzie? Po co dziecko musiało przechodzić badania? Dla czyjegoś widzimisię? Lepiej ten czas matka mogła poświęcić na pójście z dzieckiem do kina. przynajmniej jakiś pożytek byłby z tego a tak dziecko zestresowane po badaniach a tatusia jak nie było tak nie ma. Albo jesteśmy odpowiedzialni za swoje czyny albo i nie. Albo jesteśmy rodzicami albo nie jesteśmy nimi wcale. Wymagamy od matek nieutrudniania kontaktów i krzyczymy o ich ukaranie. Sprawiedliwość wymaga abyśmy mogli jednakowo osądzać wszystkich. linczujemy więc matki za utrudnianie kontaktów a co w takim razie z ojcami? Są nietykalni? To mi pachnie Folwarkiem Zwierzęcym...Prawda, że nie można zmusić nikogo do miłości ale po co w takim razie raban z sądem i ustalaniem kontaktów? Urządzanie pokazówki w sądzie i afiszowanie się z uczuciami do dziecka to tylko puste słowa. Końcem 2011 roku ustawodawca chcą zrównać prawa i obowiązki rodziców wprowadził przepis pozwalający na nakładanie kar pieniężnych dla tych rodziców,którzy nie realizują kontaktów. Sprawiedliwości stało się więc Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-dukeaecc Zgłoś Udostępnij To jest filozofia ,której nie rozumiem .I dlatego powinieneś się wylogować z tego forumPozdrawiamduke Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij To jest filozofia ,której nie rozumiem .I dlatego powinieneś się wylogować z tego forumPozdrawiamduke Duke..znowu Cie Lubie..Nniezapominajka..:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość mfilipinka Zgłoś Udostępnij a wedlud mnie to jest bez sensu. karanie i matki i ojca a dziecko ma metlik w glowie. po co kogos zmuszac do kontaktu z dzieckiem jak nie robi tego z milosci? jak nie chce widywac dziecka to placic kary za to tez nie bedzieTu nie chodzi o zmuszanie ojca do kontaktów. jeśli ojciec nie chce kontaktów z dzieckiem to jego strata. ale jeśli ojciec o takowe kontakty wnioskuje w sądzie to powinien konsekwentnie się do decyzji sądu stosować. W końcu kontakty są ustalane na jego wniosek. Po co matka traciła czas w sądzie? Po co dziecko musiało przechodzić badania? Dla czyjegoś widzimisię? Lepiej ten czas matka mogła poświęcić na pójście z dzieckiem do kina. przynajmniej jakiś pożytek byłby z tego a tak dziecko zestresowane po badaniach a tatusia jak nie było tak nie ma. Albo jesteśmy odpowiedzialni za swoje czyny albo i nie. Albo jesteśmy rodzicami albo nie jesteśmy nimi wcale. Wymagamy od matek nieutrudniania kontaktów i krzyczymy o ich ukaranie. Sprawiedliwość wymaga abyśmy mogli jednakowo osądzać wszystkich. linczujemy więc matki za utrudnianie kontaktów a co w takim razie z ojcami? Są nietykalni? To mi pachnie Folwarkiem Zwierzęcym...Prawda, że nie można zmusić nikogo do miłości ale po co w takim razie raban z sądem i ustalaniem kontaktów? Urządzanie pokazówki w sądzie i afiszowanie się z uczuciami do dziecka to tylko puste słowa. Końcem 2011 roku ustawodawca chcą zrównać prawa i obowiązki rodziców wprowadził przepis pozwalający na nakładanie kar pieniężnych dla tych rodziców,którzy nie realizują kontaktów. Sprawiedliwości stało się więc ok zgadzam siie z toba ale na tym forum jet wiekszosc samotnych matek chcacych sie odgryzc na bylym i na tyle zaslepionych zloscia ze nie dbaja o spokoj dziecka. same walcza w sadzie o kontakty zeby potem o grzywny scigac to jest wedlug mnie chore. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij a wedlud mnie to jest bez sensu. karanie i matki i ojca a dziecko ma metlik w glowie. po co kogos zmuszac do kontaktu z dzieckiem jak nie robi tego z milosci? jak nie chce widywac dziecka to placic kary za to tez nie bedzieTu nie chodzi o zmuszanie ojca do kontaktów. jeśli ojciec nie chce kontaktów z dzieckiem to jego strata. ale jeśli ojciec o takowe kontakty wnioskuje w sądzie to powinien konsekwentnie się do decyzji sądu stosować. W końcu kontakty są ustalane na jego wniosek. Po co matka traciła czas w sądzie? Po co dziecko musiało przechodzić badania? Dla czyjegoś widzimisię? Lepiej ten czas matka mogła poświęcić na pójście z dzieckiem do kina. przynajmniej jakiś pożytek byłby z tego a tak dziecko zestresowane po badaniach a tatusia jak nie było tak nie ma. Albo jesteśmy odpowiedzialni za swoje czyny albo i nie. Albo jesteśmy rodzicami albo nie jesteśmy nimi wcale. Wymagamy od matek nieutrudniania kontaktów i krzyczymy o ich ukaranie. Sprawiedliwość wymaga abyśmy mogli jednakowo osądzać wszystkich. linczujemy więc matki za utrudnianie kontaktów a co w takim razie z ojcami? Są nietykalni? To mi pachnie Folwarkiem Zwierzęcym...Prawda, że nie można zmusić nikogo do miłości ale po co w takim razie raban z sądem i ustalaniem kontaktów? Urządzanie pokazówki w sądzie i afiszowanie się z uczuciami do dziecka to tylko puste słowa. Końcem 2011 roku ustawodawca chcą zrównać prawa i obowiązki rodziców wprowadził przepis pozwalający na nakładanie kar pieniężnych dla tych rodziców,którzy nie realizują kontaktów. Sprawiedliwości stało się więc Sama lepiej bym tego nie nie tak słodko wygląda to w już po dwóch sprawach z mojego wniosku o egzekucję kontaktów ojca moich dzieci z małoletnimi jak na razie jestem w głębokim wiem jak się ten cyrk to jest jedno wiem na nawet w takiej sprawie sąd mi i dzieciom splunie w twarz(bo na razie tak to odbieram i tak się czuję, postawiona pod pręgierz za to że miałam śmiałość wystąpić do tatusia z roszczeniami o cokolwiek)to chyba zacznę bardzo skutecznie i perfidnie nie realizować postanowień ugody w sprawie kontaktów ojca z w polskich sądach sprawy oczywiste przestają być z ofiary bardzo łatwo przemądrzałe Wysokie Niezawisłe Sądy robią drżyjcie.....bo niezbadane są wyroki WNS. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-violeta1 Zgłoś Udostępnij Znowu żem się zapomniała zalogować:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-dukeaecc Zgłoś Udostępnij Jeśli nawet w takiej sprawie sąd mi i dzieciom splunie w twarz(bo na razie tak to odbieram i tak się czuję, postawiona pod pręgierz za to że miałam śmiałość wystąpić do tatusia z roszczeniami o cokolwiek)I zawsze Pani będzie w szoku bo sprawy o egzekucję kontaktów zawsze są szokujące. Zanim strona utrudniająca kontakty z dziećmi zostanie ukarana to strona zgłaszająca wniosek o ukaranie traktowana jest jak przestępca. Przypuszczam że ciężko będzie Pani wymusić na sądzie ukaranie ojca bo wykrętów jest w takich przypadkach cała Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij Jeśli nawet w takiej sprawie sąd mi i dzieciom splunie w twarz(bo na razie tak to odbieram i tak się czuję, postawiona pod pręgierz za to że miałam śmiałość wystąpić do tatusia z roszczeniami o cokolwiek)I zawsze Pani będzie w szoku bo sprawy o egzekucję kontaktów zawsze są szokujące. Zanim strona utrudniająca kontakty z dziećmi zostanie ukarana to strona zgłaszająca wniosek o ukaranie traktowana jest jak przestępca. Przypuszczam że ciężko będzie Pani wymusić na sądzie ukaranie ojca bo wykrętów jest w takich przypadkach cała A nie prościej po prostu aby ojciec zmienił częstotliwość kontaktów? Może wtedy będzie mu łatwiej wywiązywać się z terminów bo chyba lepiej iść na spotkanie do dziecka niż na rozprawę w sądzie... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-dukeaecc Zgłoś Udostępnij A nie prościej po prostu aby ojciec zmienił częstotliwość kontaktów?Prościej. Może to też zrobić matka podpierając się licznymi dowodami na to, że ojciec olewa tak częste drogą jaka jest ich częstotliwość. Ja mam trzy razy w tygodniu, co drugi weekend, naprzemiennie święta, miesiąc wakacji i tydzień ferii. Po to żeby się z synem widywać przejeżdżam rocznie 12500 km ale jakoś nie narzekam i jak daję radę to mam go Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij A nie prościej po prostu aby ojciec zmienił częstotliwość kontaktów?Prościej. Może to też zrobić matka podpierając się licznymi dowodami na to, że ojciec olewa tak częste drogą jaka jest ich częstotliwość. Ja mam trzy razy w tygodniu, co drugi weekend, naprzemiennie święta, miesiąc wakacji i tydzień ferii. Po to żeby się z synem widywać przejeżdżam rocznie 12500 km ale jakoś nie narzekam i jak daję radę to mam go I myśli pan, że taki ojciec zgodzi się na zaproponowaną przez matkę zmianę kontaktów? Szczerze wątpię bo jeśli ojciec byłby ugodowy i chętny do odwiedzania dziecka sam wystąpiłby z takim wnioskiem do sądu. Matka składając samodzielnie taki wniosek narazi się jedynie na to, że ojciec zarzuci jej ingerowanie w jego ojcostwo o ile oczywiście możemy w takich przypadkach mówić w ogóle o jakimkolwiek ojcostwie. A matka czekająca z dzieckiem na pojawienie się ojca staje się jakby jego niewolnicą. Ale może tu o to chodzi , o pokazanie tej drugiej stronie gdzie jest jej miejsce. Tylko za jaką cenę?D. D. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-dukeaecc Zgłoś Udostępnij Nie jestem tym ojcem więc nie wiem czy się zgodzi i jak to odbierze. Dla mnie logiczne by było że skoro nie daję rady lub nie chcę się tak często z dzieckiem widywać to godzę się na inne warunki i Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość zniecierpliwiony Zgłoś Udostępnij Nie jestem tym ojcem więc nie wiem czy się zgodzi i jak to odbierze. Dla mnie logiczne by było że skoro nie daję rady lub nie chcę się tak często z dzieckiem widywać to godzę się na inne warunki i przy każdym głupim i beznadziejnym rodzicu ...za każdym razem drugi rodzic ,który dziecka nie ma na co dzień musiałby w kółko latać do sądu o kolejną zmianę kontaktu ....gdyby mu się sytuacja znów zmieniła. A to wymaga i czasu i pieniędzy. Ja tylko przypomnę ,że za kontakty dziecka z rodzicem odpowiedzialny jest ten rodzic ,któremu powierzono obowiązek bezpośredniej opieki ,wychowywania i wychowania dziecka. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-dukeaecc Zgłoś Udostępnij Zniecierpliwiony - kwestia miłości do dziecka i wszystko się da pięciu lat ja, moi znajomi, moi kontrahenci i rodzina wiedzą że co wtorek, czwartek i piątek MUSZĘ być przed w innym mieście po dzieciaka i nie ma takiej siły która by mnie zatrzymała, oczywiście poza chorobą. WSZYSTKIM ludziom da się wytłumaczyć, że o tej godzinie jestem z dzieckiem i nikt się nie obraża a w moim przypadku to na dodatek niektórzy sami przypominają że zaraz mam jechać po młodego. Ot i cała filozofia. Nie poważam rodziców po rozwodach którzy z powodu pracy/kasy/rozrywki nie mają czasu spotykać się z dziećmi z poprzedniego Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij Nie jestem tym ojcem więc nie wiem czy się zgodzi i jak to odbierze. Dla mnie logiczne by było że skoro nie daję rady lub nie chcę się tak często z dzieckiem widywać to godzę się na inne warunki i przy każdym głupim i beznadziejnym rodzicu ...za każdym razem drugi rodzic ,który dziecka nie ma na co dzień musiałby w kółko latać do sądu o kolejną zmianę kontaktu ....gdyby mu się sytuacja znów zmieniła. A to wymaga i czasu i pieniędzy. Ja tylko przypomnę ,że za kontakty dziecka z rodzicem odpowiedzialny jest ten rodzic ,któremu powierzono obowiązek bezpośredniej opieki ,wychowywania i wychowania dziecka. A gdzież to napisano? proszę o podstawę prawną z której jasno to wynika. D. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość przemo_scream Zgłoś Udostępnij WitamMam problem z widywaniem się z dzieckiem od strony mej byłej "luby". Od 2 lat widuję się z dzieckiem min. raz w tygodniu, czasem zabieram córkę na weekend - ogólnie bez problemu dogadywaliśmy się w tej kwestii bez żadnego postanowienia jej się odwidziało i stwierdziła że mogę się z córką widywać raz na 2 tygodnie - albo widzimy się w sądzie o ustalenie częstotliwości córką mam teraz nasuwa się pytanie:Składając wniosek o ustalenie widzeń w sądzie /przeze mnie/ czy będę mógł widywać córkę tak jak dotychczas tzn. przynajmniej raz w tygodniu??? Jak teraz sądy rozpatrują takie przypadki i jakie wydają orzeczenia???Bardzo proszę o pomoc, bo narazie jestem w góry dziękuję za każdą radę/ serdecznie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-dukeaecc Zgłoś Udostępnij Bardzo proszę o pomoc, bo narazie jestem w nie kropka, to czarna dziura. Na dzień dzisiejszy jest Pan zdany na łaskę i niełaskę mamy córki więc proszę jej nie podskakiwać bo utraci Pan kontakty na dość długi czas. Proszę się przygotować na długą i męczącą batalię. Póki co proszę widywać się z córką tak jak chce tego matka i jak najszybciej proszę złożyć do sądu wniosek o kontakty KONIECZNIE z wnioskiem o zabezpieczenie tych kontaktów na czas trwania rozprawy. Wniosek o zabezpieczenie proszę rozsądnie rozpisać i proszę nic o tym nie mówić mamie dziecka bo będzie jeszcze gorzej!!!Pozdrawiamduke Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość przemo_scream Zgłoś Udostępnij Wszystko to rozumiem, tylko czy jest szansa, żebym z dzieckiem się widywał częściej niż raz na dwa tygodnie tak jak tego chce matka /chodzi mi przede wszystkim o stanowisko sądu w tym momencie/ w przypadku gdy złożę wniosek o kontakty?I o co chodzi dokładniej o zabezpieczenie kontaktów na czas rozprawy? - nie skończy się na 1 rozprawie...??Dziękuję serdecznie panie/pani dukepozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość zniecierpliwiony Zgłoś Udostępnij Wszystko to rozumiem, tylko czy jest szansa, żebym z dzieckiem się widywał częściej niż raz na dwa tygodnie tak jak tego chce matka /chodzi mi przede wszystkim o stanowisko sądu w tym momencie/ w przypadku gdy złożę wniosek o kontakty?I o co chodzi dokładniej o zabezpieczenie kontaktów na czas rozprawy? - nie skończy się na 1 rozprawie...??Dziękuję serdecznie panie/pani dukepozdrawiamMoim zdaniem wszelka próba sądowego regulowania kontaktu z dzieckiem jest automatycznie ograniczaniem tego kontaktu.... zarówno rodzica jak i dziecka......na własne mając kontakt nieograniczony ....czyli nie regulowany sądownie ....masz prawo do kontaktu z dzieckiem w każdej chwili. Tak samo jak i dziecko do kontaktu z rodzicem. Wszelkie utrudnienia ze strony drugiego rodzica są łamaniem praw i stanowią podstawę prawną do ograniczenia, pozbawienia go władzy rodzicielskiej a w konsekwencji do przejęcia bezpośredniej opieki nad takie kontakty z dzieckiem powinny być wcześniej uzgadniane z drugim powód ,że nie można spotkać się z dzieckiem może być pewno nie może to być widzimisię albo przywłaszczanie sobie prawa do dziecka. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-violeta1 Zgłoś Udostępnij Zniecierpliwiony - kwestia miłości do dziecka i wszystko się da pięciu lat ja, moi znajomi, moi kontrahenci i rodzina wiedzą że co wtorek, czwartek i piątek MUSZĘ być przed w innym mieście po dzieciaka i nie ma takiej siły która by mnie zatrzymała, oczywiście poza chorobą. WSZYSTKIM ludziom da się wytłumaczyć, że o tej godzinie jestem z dzieckiem i nikt się nie obraża a w moim przypadku to na dodatek niektórzy sami przypominają że zaraz mam jechać po młodego. Ot i cała filozofia. Nie poważam rodziców po rozwodach którzy z powodu pracy/kasy/rozrywki nie mają czasu spotykać się z dziećmi z poprzedniego pan jednym z nielicznych ojców mających takie podejście i umiejących sprawiedliwie ocenić sytuację,nawet jeśli sytuację opisuje ma solidarności męskiej....tylko czysty obiektywizm i to co dobro dziecka uwikłanego w najdziwniejsze sytuacje że takich ojców na tym forum nie ma prpos moje sytuacji-ja nie wystąpię o ograniczenie kontaktów ojcu mimo że ich bezczelnie nie realizuje i bezczelnie się od nich wyjściem jest dla mnie egzekucja tychże kontaktów która albo go zmotywuje do realizowania ich, albo do tego, żeby wreszcie sam wystąpił o ich końcu to on wystąpił o te ja nie zrobię tego z bardzo prostego powodu:po pierwsze nie poczuwam się do tego bo to nie ja i nie dzieci mamy z tym problem. A po drugie nie ukręcę sobie i dzieciom sznurka na pierwszej sprawie o podwyżkę alimentów tatuś wyciągnie to że to matka wniosła o ograniczenie mu kontaktów z dziećmi a on przecież biedny tatuś chciał tak szerokimi kontaktami również w jakiś sposób odciążyć matkę dzieci od opieki nad nimi,i tym samym swoimi osobistymi staraniami choć częściowo wypełniać swój obowiązek alimentacyjny,ponieważ jego sytuacja finansowa nie pozwala mu na płacenie wyższych matka go tego pozbawiła, a teraz żąda od biednego tatusia przecież on bidulek też ma prawo w sposób niepieniężny alimentować jestem taka głupia:)Sąd też mi zwracał na to uwagę,że czemu ja o to nie jak ten sam sąd teraz twierdzi to co twierdzi, a na sprawie o podwyżkę alimentów będzie twierdził już co tym sposobem ugotuję się we własnym sosie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-dukeaecc Zgłoś Udostępnij Wszystko to rozumiem, tylko czy jest szansa, żebym z dzieckiem się widywał częściej niż raz na dwa tygodnie tak jak tego chce matka /chodzi mi przede wszystkim o stanowisko sądu w tym momencie/ w przypadku gdy złożę wniosek o kontakty?Jeśli uzasadni Pan dobrze wniosek o zabezpieczenie kontaktów, jeśli zrobi to Pan jak najszybciej, jeśli będzie Pan lizał d*p.....ę mamie dziecka przez jakiś czas to zapewne i sąd i matka pozwolą Panu na kontakty raz w tygodniu. Niestety w Pana przypadku najważniejsza jest teraz pokora i sucha ścierka. Pokora po to żeby nie dać się podpuścić takim jak zniecierpliwiony i inni wojujący ojcowie a sucha ścierka po to żeby wycierać ślinę którą matka dziecka Pana będzie opluwać. I jeszcze raz pokora. Oj, i zapomniałem o czymś jeszcze ważnym, o pokorze. Jak Pan zacznie wojować to straci Pan dziecko na długie miesiące lub lata. Pozdrawiamduke Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość zniecierpliwiony Zgłoś Udostępnij Wszystko to rozumiem, tylko czy jest szansa, żebym z dzieckiem się widywał częściej niż raz na dwa tygodnie tak jak tego chce matka /chodzi mi przede wszystkim o stanowisko sądu w tym momencie/ w przypadku gdy złożę wniosek o kontakty?Jeśli uzasadni Pan dobrze wniosek o zabezpieczenie kontaktów, jeśli zrobi to Pan jak najszybciej, jeśli będzie Pan lizał d*p.....ę mamie dziecka przez jakiś czas to zapewne i sąd i matka pozwolą Panu na kontakty raz w tygodniu. Niestety w Pana przypadku najważniejsza jest teraz pokora i sucha ścierka. Pokora po to żeby nie dać się podpuścić takim jak zniecierpliwiony i inni wojujący ojcowie a sucha ścierka po to żeby wycierać ślinę którą matka dziecka Pana będzie opluwać. I jeszcze raz pokora. Oj, i zapomniałem o czymś jeszcze ważnym, o pokorze. Jak Pan zacznie wojować to straci Pan dziecko na długie miesiące lub lata. Pozdrawiamduke Takie podejście do sprawy powoduje właśnie to ,że mamusie czują się właścicielami dzieci a ich ojcowie są petentami. O jakiej tu pokorze jest mowa? Ojciec ma być pokorny ...żeby spotkać się z własnym dzieckiem? To jakiś absurd i przyzwolenie na przywłaszczanie sobie prawa do dziecka. Żadnej pokory...normalne egzekwowanie swoich i dziecka praw. No chyba ,że chcesz być niewolnikiem ....i jak będzie pogoda i dobry humor to spotkasz się z własnym dzieckiem . Albo , że może Tobie wcale na tym nie zależy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-dukeaecc Zgłoś Udostępnij Żadnej pokory...normalne egzekwowanie swoich i dziecka praw. No chyba ,że chcesz być niewolnikiem ....i jak będzie pogoda i dobry humor to spotkasz się z własnym dzieckiem . Albo , że może Tobie wcale na tym nie - pięć lat temu byłem tak samo gniewny i pewien swoich praw do dzieci jak Ty. Niestety nieruchawy i nieudolny polski system prawny w porozumieniu z zapiekleniem się mamy moich dzieci doprowadził do tego, że przez dwa lata nawet zbliżyć się do swoich dzieciaków nie mogłem. Pomimo kilku wyroków sądowych nakazujących matce umożliwianie mi kontaktów z dziećmi państwo polskie nie było w stanie tego od niej wyegzekwować. Dlatego nie dość że to nie ja uczyłem mojego syna jazdy na rowerze to na dodatek do dzisiaj mam utrudniony kontakt z córką. A minęło już pięć lat jej życia w którym ja nie uczestniczę..... i w poprawie nastroju nie pomaga mi przeglądanie dwóch opasłych teczek z dokumentami sądowymi i odpisami wyroków w których czarno na białym stoi - "MA PRAWO DO KONTAKTÓW Z DZIEĆMI"......Pozdrawiamduke Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość zniecierpliwiony Zgłoś Udostępnij Żadnej pokory...normalne egzekwowanie swoich i dziecka praw. No chyba ,że chcesz być niewolnikiem ....i jak będzie pogoda i dobry humor to spotkasz się z własnym dzieckiem . Albo , że może Tobie wcale na tym nie - pięć lat temu byłem tak samo gniewny i pewien swoich praw do dzieci jak Ty. Niestety nieruchawy i nieudolny polski system prawny w porozumieniu z zapiekleniem się mamy moich dzieci doprowadził do tego, że przez dwa lata nawet zbliżyć się do swoich dzieciaków nie mogłem. Pomimo kilku wyroków sądowych nakazujących matce umożliwianie mi kontaktów z dziećmi państwo polskie nie było w stanie tego od niej wyegzekwować. Dlatego nie dość że to nie ja uczyłem mojego syna jazdy na rowerze to na dodatek do dzisiaj mam utrudniony kontakt z córką. A minęło już pięć lat jej życia w którym ja nie uczestniczę..... i w poprawie nastroju nie pomaga mi przeglądanie dwóch opasłych teczek z dokumentami sądowymi i odpisami wyroków w których czarno na białym stoi - "MA PRAWO DO KONTAKTÓW Z DZIEĆMI"......Pozdrawiamduke Z całym szacunkiem i bez obrazy ...ale odpowiem Tobie tak. Trzeba by zacząć od początku .Powtarzam bez obrazy. Twoja wypowiedź nasuwa mi ba myśl taką wypowiedź. Dla matki dzieci byłeś ślimakiem albo kotkiem ,który się ciągle o wszystko prosi .Ona była górą bo ty na wszystko się godziłeś albo mogę się jeszcze zgodzić z jakimś małżeńskim porozumieniem ...ale nigdy z poddaństwem. Ale to jednak ja spodnie nosze. Moja żona to doskonale rozumie .... i uwierz mi ...jej to wcale nie przeszkadza...a jesteśmy już małżeństwem 10 nie masz w jej oczach żadnego autorytetu....bo kiedyś dałeś jej na to baba ma to do siebie , że im więcej jej pozwolisz tym ona więcej chce. Następnie po rozwodzie Twoja postawa wcale nie uległa masz pokutniczy i poddańczy stosunek do niej. Usprawiedliwiasz to chęcią bycia z dzieciakiem . Sam widzisz do czego to prowadzi na własnym przykładzie. Normalna kobieta i matka doceniłaby fakt ,że ojciec przemierz kilometry by spotkać się z dzieckiem...bo to przede wszystkim jest dla dobra dziecka. Głupia baba uważa ,że to nie ważne ,że jej to nie obchodzi ...czy dziecko ma kontakt z rodzicem. Nadto to ona jest bezpośrednio odpowiedzialna za wychowywanie i wychowanie swoją pokorą tylko ją utwierdzasz w jej przekonaniu. A dziecku wyrządzasz krzywdę . Ono widzi ...z czego często nie zdajemy sobie sprawy ...ono dostrzega i się uczy zachowań. Nadto przez taką pokorę to się nie widzi dziecka ....tak jak u Ciebie długi okres nie narzekaj na system prawny , nie jest on doskonały........ten system trzeba jednak umieć wykorzystać i egzekwować . Musisz być i skuteczny i sprawny ....na pewno nie pokorny. Inaczej będziesz brnął w ślepy zaułek ....szkodził dzieciom ...a głupią matkę stawiał na piedestale. Pamiętaj też ,że prawo się zmieniło 3 lata temu. I później się rozgadałem. Ale może warto. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-violeta1 Zgłoś Udostępnij Żadnej pokory...normalne egzekwowanie swoich i dziecka praw. No chyba ,że chcesz być niewolnikiem ....i jak będzie pogoda i dobry humor to spotkasz się z własnym dzieckiem . Albo , że może Tobie wcale na tym nie - pięć lat temu byłem tak samo gniewny i pewien swoich praw do dzieci jak Ty. Niestety nieruchawy i nieudolny polski system prawny w porozumieniu z zapiekleniem się mamy moich dzieci doprowadził do tego, że przez dwa lata nawet zbliżyć się do swoich dzieciaków nie mogłem. Pomimo kilku wyroków sądowych nakazujących matce umożliwianie mi kontaktów z dziećmi państwo polskie nie było w stanie tego od niej wyegzekwować. Dlatego nie dość że to nie ja uczyłem mojego syna jazdy na rowerze to na dodatek do dzisiaj mam utrudniony kontakt z córką. A minęło już pięć lat jej życia w którym ja nie uczestniczę..... i w poprawie nastroju nie pomaga mi przeglądanie dwóch opasłych teczek z dokumentami sądowymi i odpisami wyroków w których czarno na białym stoi - "MA PRAWO DO KONTAKTÓW Z DZIEĆMI"......Pozdrawiamduke Z całym szacunkiem i bez obrazy ...ale odpowiem Tobie tak. Trzeba by zacząć od początku .Powtarzam bez obrazy. Twoja wypowiedź nasuwa mi ba myśl taką wypowiedź. Dla matki dzieci byłeś ślimakiem albo kotkiem ,który się ciągle o wszystko prosi .Ona była górą bo ty na wszystko się godziłeś albo mogę się jeszcze zgodzić z jakimś małżeńskim porozumieniem ...ale nigdy z poddaństwem. Ale to jednak ja spodnie nosze. Moja żona to doskonale rozumie .... i uwierz mi ...jej to wcale nie przeszkadza...a jesteśmy już małżeństwem 10 nie masz w jej oczach żadnego autorytetu....bo kiedyś dałeś jej na to baba ma to do siebie , że im więcej jej pozwolisz tym ona więcej chce. Następnie po rozwodzie Twoja postawa wcale nie uległa masz pokutniczy i poddańczy stosunek do niej. Usprawiedliwiasz to chęcią bycia z dzieciakiem . Sam widzisz do czego to prowadzi na własnym przykładzie. Normalna kobieta i matka doceniłaby fakt ,że ojciec przemierz kilometry by spotkać się z dzieckiem...bo to przede wszystkim jest dla dobra dziecka. Głupia baba uważa ,że to nie ważne ,że jej to nie obchodzi ...czy dziecko ma kontakt z rodzicem. Nadto to ona jest bezpośrednio odpowiedzialna za wychowywanie i wychowanie swoją pokorą tylko ją utwierdzasz w jej przekonaniu. A dziecku wyrządzasz krzywdę . Ono widzi ...z czego często nie zdajemy sobie sprawy ...ono dostrzega i się uczy zachowań. Nadto przez taką pokorę to się nie widzi dziecka ....tak jak u Ciebie długi okres nie narzekaj na system prawny , nie jest on doskonały........ten system trzeba jednak umieć wykorzystać i egzekwować . Musisz być i skuteczny i sprawny ....na pewno nie pokorny. Inaczej będziesz brnął w ślepy zaułek ....szkodził dzieciom ...a głupią matkę stawiał na piedestale. Pamiętaj też ,że prawo się zmieniło 3 lata temu. I później się rozgadałem. Ale może warto. No nie wiem czy dla forumowiczów warto........ jak zwykle nic nie wnosisz do tematu, tylko jakieś szowinistyczne zapewne tobie sprawiło to dziką to jakaś metoda na ominięcie tarapii lekami. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Pytanie z dnia 27 grudnia 2020 Witam. Mam problem z ojcem dziecka. Sytuacja wygląda następująco. Ojcec dziecka wniósł do sądu wniosek o rozszerzenie kontaktow z dzieckiem (corka w styczniu skonczy 4 lata). Ojciec dziecka jest alkoholikiem i notorycznie spożywa przy dziecku alkohol. Zażywa też narkotyki i praktycznie codziennie jest pod ich wplywem. Dziecko wraca od ojca strasznie zaniedbane, brudne. Ostatnio corka wrocila z ręką przypaloną od papierosa. Ojciec corki zaniedbuje onowiazek przedszkolny i dziecko przebywając u ojca nie jest odprowadzane do przedszkola. Corka notorycznie wraca od ojca chora. Ojciec zabierq córkę co drugi weekend, poza tymi weekendami kompletnie nie interesuje się córką, nie pyta, nie dzwoni. Czy prawnie mogę jakoś rozwiązać ten problem? Niestety policja ma zwiazane ręce i może jedynie sprawdzić ojca dziecka alkomatem i sporządzić notatke. Ile potrzebuje takich notatek żeby cokolwiek zdziałać? Boje się o dziecko bo widzę, że źle sie dzieje. Tutaj pojawią się odpowiedzi od prawników Chcę dodać odpowiedź Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś. Nie znalazłeś wyżej odpowiedzi na swój problem? Liczba postów: 2 Liczba wątków: 1 Dołączył: Apr 2018 Reputacja: 0 Odeszlam od męża, córka jest ze mną, syn został z nie pozwala na kontakt z synem, zawozi go i odbiera ze szkoly w obstawie ojca, jak mogę zabezpieczyć kontakty z synem. Mąż chce aby bylo, ze porzucilam syna i on jest tym dobrym, a odeszlam od niego bo ciągle byly awantury. Nie odbiera telefonu ode mnie, nie odpisuje na smsy. Gdzie złożyć wniosek o umożliwienie kontaktów z dzieckiem. Liczba postów: 45 Liczba wątków: 0 Dołączył: Apr 2018 Reputacja: 0 Wniosek do sądu rodzinnego o zabezpieczenie kontaktów wraz z opisem sytuacji, wskazaniem świadków i dowodów. Liczba postów: 2 Liczba wątków: 1 Dołączył: Apr 2018 Reputacja: 0 Ile czasu trwa rozpatrzenie wniosku?Jakie są opłaty? Liczba postów: 45 Liczba wątków: 0 Dołączył: Apr 2018 Reputacja: 0 czas zależy od sądu - każdy ma inną liczbę spraw. Jeśli wniesiesz we wniosku o zabezpieczenie na czas trwania procesu, to w ciągu miesiąca będzie wydane postanowienie w trybie niejawnym dotyczące kontaktów a data rozprawy zostanie wyznaczona na późniejszy termin. Jesteście formalnie rozwiedzeni? Liczba postów: 114 Liczba wątków: 1 Dołączył: Mar 2018 Reputacja: 0 A syn jeśli chce sie widywać z panią to moze pani smiało iść do szkoły w trakcie lekcji i go zwolnić i zabrać do siebie niema pani ograniczonych praw ani zabranych a jak mąż zrobi awanture to odrazu dzwonić po policje i oni mu powiedzą to samo...chyba ze syn niechce widywać sie z panią to juz lipa...a tak to bedzie od policji notatka że awanturnik itd...można tak zrobić kilka razy i potem sam będzie dawał syna... Liczba postów: 29 Liczba wątków: 2 Dołączył: Apr 2018 Reputacja: 0 Świetny pomysł, zwolnić syna z lekcji bo mama chce z nim pobyć. Na pewno pomoże w walce o dziecko Liczba postów: 114 Liczba wątków: 1 Dołączył: Mar 2018 Reputacja: 0 No lepszy jest żeby go nie widziała kilka dni miesiecy tak?lekcje odrobi a braku matki nie wróci mu żadna szkoła i wykształcenie...ja nie jestem stronniczy tylko byłem kiedys po drugiej stronie też mi matka nie pozwalała widywać syna ...wiec wiem jaki to ból tesknota za dzieckiem...tyle Liczba postów: 31 Liczba wątków: 0 Dołączył: Apr 2018 Reputacja: 0 Jeśli ojciec zgłosi skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie matki , zabieranie dziecka z lekcji , to będzie miała argument przeciw sobir. Nie mowiac o dziecku , które nauczy się wykorzystywać takie sytuacje. Absolutnie nie można tak myśleć . Liczba postów: 34 Liczba wątków: 1 Dołączył: Apr 2018 Reputacja: 0 Do sadu rodzinnego o zabezpieczenie kontaktow. Mozesz podejsc i do szkoły i porozmawiac z wychowawca jak i pedagogiem szkolnym. Opisz cala sytuacje. Scriny smsow jako dowody. No i musisz miec swiadkow. A swiadkow znajdziesz i w szkole, bo tak czy tak szkole odwiedzi kurator na wywiad. Liczba postów: 15 Liczba wątków: 2 Dołączył: Apr 2018 Reputacja: 0 Miałam tak samo jeden synek był ze mną drugi z ojcem i nie dawał mi się z nim widywać. Zanim wyznaczyli termin w sądzie można iść do Mops-u i oni przydzielają opiekuna rodziny który z Wami i dziećmi spotyka się na neutralnym gruncie po ustaleniu. Póki jeszcze tego nie wiedziałam po prostu chodziłam z policja. Bo niestety postępowanie sądowe trochę trwa a nie wyobrażałam sobie nie widzieć dziecka przez taki okres czasu. Powodzenia Skocz do: Ustalenie kontaktów z dzieckiem po rozwodzie. Moderatorzy: Ultima, BBG, Sasquatch Ustalenie kontaktów z dzieckiem po rozwodzie. Witam. W tym roku dostałem rozwód, matce została przyznana opieka nad dzieckiem, natomiast od jakiegoś czasu utrudnia mo ina kontak z synem. Złożyłem w sądzie wniosek o uregulowanie tych kontaktów ponieważ juz nie widze innego wyjścia, nie jestem w stanie się z ta kobietą dogadać. Chce zapytac jak będzie wyglądała dalsza procedura. Czy bezie najpierw rozprawa sądowa? Czy mam spodziewac się wizyty kuratora w domu ? Dziękuje za wszelkie informacje. kacperek245 Posty: 1Rejestracja: 26 lis 2007, 14:59 Podziękował : 0 raz Otrzymał podziękowań: 0 raz autor: kesey » 27 lis 2007, 2:12 Witam. Wniosek o ustalenie kontaktów z dzieckiem rozpatrywany jest w trybie cywilnym, nieprocesowym- zatem odpowiedż na Twoje pytanie o rozprawę brzmi: tak. Sąd może zlecie przeprowadzenia wywiadu w takiej sprawie kuratorowi sądowemu (nie musi jednak skorzystać z tej możliwości i inicjatywa w tym zakresie pozostaje wyłącznie w gestii Sądu). Istnieje zatem tylko znaczne prawdopodobieństwo wizyty kuratora w domu. Pozdrawiam. Nigdy nie dyskutuj z idiotą- najpierw sprowadzi cię do swego poziomu, a następnie pokona doświadczeniem. kesey VIP Posty: 1736Rejestracja: 25 kwie 2005, 23:51Lokalizacja: Częstochowa Podziękował : 51 razy Otrzymał podziękowań: 197 razy Wróć do Zadaj pytanie kuratorowi Kto jest online Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość Chociaż rodzice mają prawo i obowiązek kontaktu z dzieckiem w pewnych sytuacjach ze względu na dobro pociechy sąd zakaże kontaktu. Kiedy ma to miejsce? Kodeks rodzinny i opiekuńczy wyraźnie stanowi, iż ma to miejsce wówczas, gdy utrzymywanie kontaktów rodzica z dzieckiem poważnie zagraża dobru dziecka lub je to, iż podstawową przesłanką, jaką sąd bierze pod uwagę przy tego typu sprawach jest poważne zagrożenie lub naruszenie dobra dziecka. W praktyce chodzi tu o takie sytuacje, które mogą zagrozić życiu dziecka, jego zdrowiu czy powodować jego w orzeczeniu może określić czas na jaki zakazuje kontaktów albo orzec je na czas również: Na czym polega ograniczenie utrzymywania kontaktów z dzieckiem?W sytuacji, gdy nastąpiła zmiana sytuacji i zachowanie rodzica nie zagraża już dobru dziecka, może on złożyć do sądu wniosek o zmianę rozstrzygnięcia. Warto tu wspomnieć o tym, iż zmiana orzeczenia sądu w tym przedmiocie może nastąpić wiele orzekaniu o zakazie kontaktów z dzieckiem sąd może zobowiązać rodzica do określonego postępowania m. in. skierować go na terapie rodzinną. Co w sytuacji, gdy rodzic nie stosuje się do orzeczenia sądu?W tej sytuacji nieposłusznemu rodzicowi sąd może zagrozić nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej na rzecz osoby, pod której pieczą dziecko pozostaje. Gdy mimo grzywny, rodzic nadal nie stosuje się do zakazu, sąd opiekuńczy nakazuje zapłatę sumy postanowienie sądu, w którym nakazano zapłatę należnej sumy pieniężnej, jest tytułem wykonawczym bez potrzeby nadawania mu klauzuli również serwis: Dziecko i prawoPodstawa prawna:Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy;Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego. Opisz nam swój problem i wyślij zapytanie.

sądowe ustalenie kontaktów tatusia z dzieckiem forum